Data dodania: 08/03/2006
Znalezione: mau
Źródło:

link

powrót do polski  
Treść:

Bzdurny przepis może zmusić tysiące przedsiębiorców dorabiających do renty do przejścia w szarą strefę lub zamknięcia firm. Od 1 czerwca będą musieli bowiem płacić pełną składkę ZUS. - To więcej niż zarabiamy - skarżą się.



Zamieszanie spowodowała przyjęta przez Sejm 1 lipca ub.r nowelizacja Ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz Ustawy o Systemie Ubezpieczeń Społecznych. Miała uporządkować system ubezpieczeń, określiła m.in. dokładnie sposób orzekania o niezdolności do pracy oraz zasady pobierania rent. Wprowadziła jednak także przepis, który mówi, że od czerwca wszyscy renciści prowadzący firmy zapłacą pełną składkę na ZUS - ponad 717 zł, a nie jak do tej pory 170 zł.

Renciści dołożą do interesu...

Pani Teresa (na rencie od siedmiu lat) dorabia jako agentka ubezpieczeniowa. Czasem zarabia 1000 zł brutto, czasem tylko 500 zł. - Jak mam z tego zapłacić 700 zł składki? - pyta. Mówi, że wyrejestruje działalność.

Z kolei pani Elżbieta z Białegostoku ma 410 zł renty plus 43 zł zasiłku rodzinnego na syna. - Starałam się nie korzystać z opieki społecznej. Prowadzę mały sklepik, mój zysk miesięczny to ok. 300 zł - opowiada. Jest przerażona informacją o zmianie przepisów. - Będziemy musieli iść do opieki albo kombinować.

Pan Andrzej z Puław jest na rencie (437 zł miesięcznie) od 1980 r., gdy stracił nogę. - Po opłaceniu czynszu i prądu nie wystarcza nawet na jedzenie - mówi. Dorabia ok. 300 zł, prowadząc magiel w piwnicy w bloku. - Koniec z firmą, nie będę do interesu dokładał - dodaje.

Na Mazowszu i Górnym Śląsku część osób już zrezygnowała z własnego biznesu. - W tygodniu mamy po kilka wniosków o wyrejestrowanie. Masowej rezygnacji spodziewamy się jednak za dwa miesiące - powiedziała nam pracownica jednego z warszawskich urzędów gminy.

W styczniu 2006 r. renty z tytuły niezdolności do pracy pobierało 1 mln 588 tys. 400 Polaków. ZUS nie ma informacji, ilu z nich prowadzi firmę. Szacuje się, że może to być nawet 100 tys. osób.

...i jeszcze raz zapłacą składkę

Wojciech Błaszczyk, wiceprezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", podkreśla, że nowelizacja ustawy zawiera mnóstwo zagrożeń. Na przykład wielu rencistów, żeby dorobić, nadal będzie prowadzić swoje drobne zakłady (szewskie, fryzjerskie itp.), tyle że nielegalnie. - Wzrośnie szara strefa. Posłowie wylali dziecko z kąpielą - mówi Błaszczyk.

Absurdy wynikające z nowelizacji mnożą się. - Osoby, które mają już przyznaną rentę, będą musiały znów odkładać składkę rentową. A renciści, którzy wypracowali sobie emeryturę, ale ze względu na wiek nie mogą na nią przejść, znów będą musieli odkładać składkę emerytalną - wylicza Piotr Jaworski z Krajowej Izby Gospodarczej. - Nie wiem, czy posłowie zdawali sobie sprawę, co uchwalili? To zwykły bubel prawny.


Jaworski przekonuje, że obecny system pozwalający rencistom płacić niższe składki niż inne firmy nie jest łamaniem zasad konkurencji. Prawo jasno bowiem mówi, że jeśli rencista przekroczy pewien pułap dochodów, to renta jest mu obniżana (przy dochodzie na poziomie 70 proc. średniego wynagrodzenia) lub odbierana (dochód powyżej 130 proc. średniej pensji).

PiS bije się w pierś

Poseł PiS Tadeusz Cymański przyznaje, że przepis jest niedorzeczny. - Parlamentarzyści się zagalopowali. Nie można zarabiających grosze rencistów karać i kazać płacić im pełnej składki - mówi poseł.

Sęk w tym, że w lipcu nowelizację poparł sam Cymański z blisko 40 kolegami z PiS, bo ustawa została przyjęta przez Sejm jednogłośnie.

- No tak, przyznaję się do błędu. Uderzyliśmy w najbiedniejszych. Teraz non stop dostaję skargi od rzemieślników. Obiecuję, że razem z Ministerstwem Pracy i Finansów naprawimy prawo - mówi Cymański.

Rzecznik resortu pracy Andrzej Zybała o feralnym przepisie usłyszał od "Gazety". Zapewnia, że ministerstwo dokładnie przyjrzy się tym przepisom.
powrót do polski