Data dodania: 20/06/2006
Znalezione: Szwagier
Źródło: link
powrót do polski  
Treść:

Ludu mój, ludu, cóżem ci uczynił? - zapytał już co najmniej dwa razy Marian Jurczyk swoich wyborców. Co prezydent ma na myśli i czy zdaje sobie sprawę, że słowa te przypisywane są Jezusowi Chrystusowi?

W miniony poniedziałek na sesji rady miasta protestowali mieszkańcy Pomorzan, którzy nie chcą u siebie przesypowni śmieci. Także radni zaatakowali prezydenta, a ten przemówił: - Ludu mój, ludu, cóżem ci uczynił? - i poprosił o pół godziny przerwy.

Po raz pierwszy publicznie Jurczyk użył tych słów w 2004 r., kiedy radni debatowali nad tym, czy odwołać go w referendum. I wtedy prezydent swoje przemówienie zaczął od słów: "Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił?". Po czym obiecał: "W czerwcu ruszy budowa oczyszczalni ścieków Pomorzany, a jesienią budowa aquaparku na prawobrzeżu. Najpóźniej w przyszłym roku na wiosnę zagospodarujemy kąpielisko Gontynka".

Cytowane przez prezydenta słowa znajdujemy w pieśni pasyjnej z XVII w., do dziś śpiewanej w okresie Wielkiego Postu w polskich kościołach.

"Ludu mój, ludu! Cóżem ci uczynił?

W czymem zasmucił, albo w czym zawinił?

Jam cię wyzwolił z mocy faraona,

A tyś przyrządził krzyż na me ramiona..."

Teolodzy wskazują dwa źródła tej pieśni w Starym Testamencie: księgę proroka Jeremiasza bądź księgę proroka Micheasza. W księdze Micheasza Pan mówi "Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? Odpowiedz Mi".

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz z UAM w Poznaniu: - Tradycja ludowa włożyła te słowa w usta Chrystusa. Chrystus żali się, że za jego dobroć ludzie odpłacają nieprawością. Przy wszystkich zasługach człowieka, kimkolwiek by on był, trudno je porównywać z dobrocią Boga. Jeżeli pan prezydent chce koniecznie poruszać takie tony emocjonalne, mógłby cytować np. Norwida: "Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie, że ci ze złota statuę lud niesie, otruwszy pierwej...". Oczywiście jeżeli tak bardzo czuje się dotknięty niewdzięcznością współobywateli. Byłoby to bardziej stosowne, a równie patetyczne.

Co na to sam prezydent Jurczyk? W jego imieniu i po konsultacji z nim sprawę komentuje doradca prezydenta Jarosław Ościłowski.

Prezydent nie wzywa imienia Boga bez powodu

Monika Adamowska: Co Pan Prezydent ma na myśli, zwracając się tak do szczecinian?

Jarosław Ościłowski, doradca prezydenta: Prezydent przyjmuje pani pytanie z humorem, ale odpowie. Cytuje te słowa, bo uważa, że zbyt wiele jest niezrozumienia dla jego działań. Realizuje on wolę radnych wybranych przez mieszkańców miasta, a za to naraża się na gniew tych samych mieszkańców.

Pan Prezydent czuje się zbawcą Szczecina?

- Raczej osobą niesłusznie uciemiężoną. Te słowa nie są zastrzeżone dla Chrystusa. Nie jest powiedziane, że nie można ich cytować. Ważne, żeby nie wzywać imienia Boga bez powodu. Katolicy nie powinni czuć się urażeni.


Ale można to odebrać jako utożsamienie się z Chrystusem.

- Póki co, pan prezydent nie jest ukrzyżowany za cudze winy. Dotąd nikt nie sugerował, że ludzi razi cytowanie tych słów. Nie przesadzajmy. W Biblii jest tyle słów, że gdybyśmy ich mieli nie używać, musielibyśmy w ogóle się nie odzywać. Przecież jak ktoś do pani powie: niewierny Tomaszu, to nie znaczy, że chce, żeby pani mu rękę w bok włożyła. Ten cytat to raczej próba odwołania się do pewnej sytuacji. Mam nadzieję, że ludzie to właściwie rozumieją.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz z UAM zaproponował, żeby Pan Prezydent cytował np. Norwida: "Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie...".

- A czy wtedy nie odezwaliby się obrażeni Ateńczycy? (śmiech)
powrót do polski