Data dodania: 04/04/2006
Znalezione: rabiejka
Źródło: link
powrót do polski  
Treść:

Gmina umorzyła ci długi za czynsz? Fiskus każe ci zapłacić od tego podatek. Pierwszymi zaskoczonymi są mieszkańcy Choszczna.

- Syn po wypadku. Żyjemy z mojej renty 560 zł. Węgiel brałam na raty. Specjalne łóżko dla syna na raty. Gmina mi darowała ponad 10 tys. zł długów, bo nie miałam z czego płacić. Skąd wezmę na podatek? - martwi się Helena Grosicka.

W takiej sytuacji jest 25 rodzin z Choszczna. Sprawę opisała wczoraj "Gazeta Prawna". Ryszard Boratyński, burmistrz Choszczna, ubolewa, że dobrym gestem gmina narobiła im kłopotów. Nie mieliby ich, gdyby jak dotąd latami nie spłacali długów. - A teraz weźmie się za nich fiskus - oburza się burmistrz. - Nieważne, że to ludzie w ciężkiej sytuacji. Dokładnie ją sprawdzamy. Pomagamy tylko ciężko chorym, inwalidom po wypadkach czy ubogim osobom starszym.

Gmina musi powiadomić urząd skarbowy, komu ile darowała. Byłym dłużnikom wysyła PIT-8C. Stąd ludzie powinni wiedzieć, że muszą zgłosić ten dochód. I stąd choszczeński fiskus wie, kto zyskał na abolicji. Przekazał gminie swoje stanowisko - umorzenie to zysk, dochód, a od dochodu trzeba płacić podatki. Podobną interpretację uzyskali urzędnicy ze Złocieńca, którzy też chcą umarzać zaległości.

Długi szczecinian sięgają 75 mln zł. Do ZBiLK-u wpłynęło od września 2005 r. (wtedy weszła w życie uchwała umorzeniowa) 900 wniosków. Na 110 rozpatrzonych przypadków ZBiLK darował długi 73 rodzinom.

- Do fiskusa jeszcze nic nie wysyłaliśmy, bo nasi prawnicy analizują to właśnie i podejmą decyzję - informuje Szymon Dominiak-Górski, rzecznik ZBiLK-u.

Kazimierz Bylica, naczelnik Urzędu Skarbowego w Choszcznie, twierdzi, że ustawa o podatku dochodowym wymienia, co jest zwolnione z podatku. Umorzenia tam nie ma. Przyznaje, że w Choszcznie dla wielu kwota umorzona była jedynym dochodem w roku (zasiłki nie są wliczane). Ile za to zapłacą?

- 19 proc. od dochodu minus tzw. kwota wolna od podatku 2790 zł - wyjaśnia naczelnik. Przykład: osoba, która nie zarobiła nic przez rok, ale darowano jej 10 tys. zł długu, ma zapłacić podatek od 7210 zł, czyli 1370 zł.


Zdanie naczelnika podziela Ministerstwo Finansów. - Dochód z umorzenia podlega opodatkowaniu podatkiem od osób fizycznych - mówi Anna Adamkiewicz z ministerstwa. - Oczywiście osoby w trudnej sytuacji zawsze mogą wystąpić do naczelnika urzędu skarbowego z prośbą o umorzenie podatku.

Bylica zapewnia, że każda sprawa będzie potraktowana indywidualnie: - Są tu ludzie z zerowym dochodem, ale i osoba, która zarobiła ponad 30 tys. zł i jeszcze wystąpiła o ulgę remontową - twierdzi.

Burmistrz Złocieńca Waldemar Włodarczyk martwi się, że ustawa rozłoży mu politykę abolicyjną gminy: - Chcieliśmy odciążyć tych, którzy wpadli w pułapkę, np. z powodu braku pracy. Dać im szansę. Przecież zadłużeni nie mogą nawet liczyć na pomoc w postaci dodatku mieszkaniowego. Teraz martwię się, że przyjdą z pretensjami.

dla gazety

Stanisław Gawłowski, poseł PO, złożył w tej sprawie interpelację:

To absurdalny przepis. Niestety Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poinformowało mnie, że nie ma zamiaru nic zmieniać. Dla mnie to niezrozumiałe. Jak ci ludzie mają wyjść z pętli zadłużenia? Jak zmobilizować ich, by od tej pory zaczęli płacić? Skąd mają wziąć na te podatki, skoro ani gmina, ani komornik nie zdołali niczego od nich odzyskać? Z jednego długu popadną w następny.
powrót do polski