Data dodania: 20/04/2006
Znalezione: mau
Źródło: link
powrót do polski  
Treść:

Zamiast jedzenia, uspokajające piguły - taką świąteczną niespodziankę przygotował dla 150 podopiecznych bydgoski PCK

Joanna Sosnowska odebrała paczkę - miało w niej być jedzenie na święta. Otworzyła i oniemiała. Zamiast słodyczy, cukru, mleka, jajek było dziesięć opakowań ziołowego leku Nervostop. Do tego makaron i dwa kilo mąki. - Z tego mam zrobić wielkanocne śniadanie? - mówi niby żartem, ale do śmiechu jej nie jest. Jej rodzina została na święta postawiona w ciężkiej sytuacji: - Nie pozostaje nic innego, jak łykać te tabletki i nie denerwować się swoim położeniem. Czuję się mocno urażona.

Inna pani dostała co prawda o połowę mniej Nervostopu, ale za to nie dołożono w paczce nawet makaronu. - Mam tylko mąkę i cukier. Może ktoś ma pomysł, jaką wielkanocną potrawę mogę sobie z tego przyrządzić? - pyta.

Taką świąteczną wyprawkę przygotował bydgoski Polski Czerwony Krzyż. Aleksander Filuk, jego szef, nie kryje zdenerwowania: - Zbiórka żywności niezbyt nam się udała, zebraliśmy tylko cztery kosze jedzenia. A że mieliśmy większy zapas lekarstw, których data ważności się już kończy, postanowiliśmy wkładać je ludziom do paczek. Jednak nie aż po dziesięć opakowań! Mogę tylko gorąco przeprosić. Nie chcieliśmy nikogo urazić - mówi i przekonuje, że dokładanie lekarstw (sprzedawanych bez recepty) to normalna praktyka.

PCK w Bydgoszczy - oprócz wydawania paczek - zorganizował w tym roku także świąteczne śniadanie dla niemal 200 osób.


To nie fair

- Koledzy działali w dobrej wierze, ale przedobrzyli. Trzeba postawić się w sytuacji osoby, która przychodzi po paczkę świąteczną i dostaje tabletki na uspokojenie. To trochę nie fair - ocenia Przemysław Kania, dyrektor generalny Zarządu Głównego PCK.

powrót do polski