tak wygląda silnik przed operacją wyjmowania.. |
 |
najpierw odłączamy wszystko co łączy silnik z resztą garba.. czyli zdejmujemy filtr powietrza, od cewki zasilanie gaźnika, wstecznego światła... czujnik oleju i co tam jeszcze macie podłączone.... trzeba też odłączyć prądnice (3 przewody).. nie zapominamy oczywiście o lince gazu :)
przewody wysokiego napięcia można zostawić - bo wyjmiemy je w całości. |
 |
od spodu zdejmujemy linki do sterowania wylotem powietrza z nagrzewnic |
 |
same rury od nagrzewnic na kanałów w podłodze też trzeba zdemontować |
 |
od spodu odkręcamy dwie nakrętki po obu stronach silnika (co ciekawe u mnie jedna nakrętka i jedna śruba) |
 |
przy okazji odłaczamy przewód z paliwem i wyjmujemy rurke tak aby skierowana do góry - wtedy paliwko nie będzie się nam lało na głowę. |
 |
odkręciliśmy śrubę mocowania silnika.. jedna z czterech |
 |
z tyłu za obudową wiatraka znajdują się dwie śruby górne zdjęcie pokazuje ją z bliska.. dolne to zdjęcie bardziej z perspektywy.. w tym momencie silnik już się trzyma tylko sam z siebie..nie jest niczym przykręcony - tę śrubę odkręcamy jako ostatnią |
 |
 |
teraz wystarczy odpowiednio manipulowac garbem.. silnik sam wychodzi "do tyłu"...trzeba uważać na gaźnik i inne wystające elementy.. generalnie idea jest prosta - troszke do tyłu silnik.. troche garbem do góry na podnośniku.. potem pod innym kątem i znowu do góry aż cały wyjdzie. |
 |
a to już silnik został pod garbem |
 |
tak wygląda to co zostało przy garbie.. |
 |
tak wygląda silnik z bliska od strony, której zazwyczaj nie widac ;-)
na pierwszym planie docisk sprzęgła |
 |
po zdemontowaniu... pokazała nam się tarcza sprzęgła.. |
 |
teraz najwieksza imprezka.. trzeba odkręcić śrubę od koła zamachowego... co wcale nie jest takie proste |
 |
koniecznie trzeba zaopatrzyć się w opowiednią przedłużkę - nasza miała dobrze ponad metr |
 |
wymyśleliśmy patent na odkręcenie koła.. potrzebne są tylko dwie śruby.... |
 |
patent z bliska.. |
 |
jak widać udało się!! <tada>.. widać na kole jak ładnie olej ciekł.. |
 |
simering smarujemy specjalnym klejem |
 |
..który wygląda tak - podobnież będzie się lepiej trzymało. |
 |
widać prawie jak na modelu zamocowany nowy uszczelniacz... prosto jak z fabryki. ;-) |
 |
resztę dokładnie czyścimy... |
 |
śrubę trzymająca koło smarujemy zeby się nie odkręciła tak łatwo.. |
 |
składamy wszystko z powrotem w odpowiedniej kolejności.. |
 |
przykręcamy wszystkie śruby z powrotem.. |
 |
zmyślny przyrzad, który umożliwia nam równe ustawienie docisku i sprzęgła. |
 |
jeżeli wszystko złożliśmy jak trzeba to z powrotem próbujemy trafić silnikiem w garba.. troche trzeba się namanipulować..ale da się zrobić ;-) |
 |